Author Archives: Witek

Jemioła – lep na ptaki

Lep z owoców jemioły wykorzystywano od niepamiętnych czasów do łowienia małych ptaków. Jej nazwa wywodzi się wedle wszelkiego prawdopodobieństwa właśnie od prasłowiańskiego „im”, „jem- ” — chwytać, łapać; z tegoż starego źródła także dzisiejsze imać się (czegoś). W cerkiewnosłowiańskim „imelnik” … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 3 Komentarze

Gil – czerwona bombka

Najbardziej rzucająca się w oczy cechą gila (samca) jest jego pąsowo-czerwony brzuszek i wydatna pierś. Tą czerwienią gile zaskarbiły sobie wątpliwe względy opisu naszej zmarzniętej twarzy – gilem nazwano zaczerwieniony od zimna nos. Zaś złapać gila znaczyło tyle, co sobie ten nos … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 3 Komentarze

Alle alle alle…

Choć brzmi to jak fraza z piosenki Rickiego Martina, to jest to naukowa (łacińska) nazwa najmniejszej atlantyckiej alki – alczyka – nazwa podana z dokładnością do podgatunku – stąd trzykrotne powtórzenie. Po polsku – alczyk, choć spodziewalibyśmy się raczej zdrobnienia aleczka … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Kobczyk – zmierzchny wróżbita

Jeżeli nazwa tego sokoła miałaby być zdrobnieniem od kobuza, to spodziewalibyśmy się raczej kobuska albo kobuzika aniżeli kobczyka. I faktycznie w pismach naszych pierwszych ornitologów takie formy pojawiły się najpierw – u księdza Jana Kluka, Stanisława Górskiego, Konstantego Tyzenhauza. Kobczyk zaś … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Kaczuszki, orzełki, gołąbki – czyli uwaga na zdrobnienia

Wśród polskich nazw ptaków nie brakuje zdrobnień, czyli bardziej fachowo nazw deminutywnych. Występują one obok form podstawowych i oznaczają odrębne, nieraz nawet niespokrewnione ze sobą gatunki. Polska nomenklatura sięgnęła już nawet po takie określenia jak kaczuszka, sokolik, dropik, derkaczyk, gołąbek, jaskółeczka. … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 3 Komentarze

Okopcone, przydymione, ogorzałe…

  Czerń bywa w nazwach ptaków subtelnie zaklęta albo przeciwnie — wyrażona wprost. Przykładami bezpośredniego przeniesienia barwy upierzenia na nazwę są rodzime: czernica, czerniec (dawniej o kapturce), czarnowron. Ale nie brakuje wśród nazw subtelniejszych skojarzeń, szczególnie zaś węglowego pochodzenia. Uhla … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Bielszy odcień bieli

Najbielszym z rodzimych ptaków jest bez wątpienia łabędź. Bo, o ile zupełnie białych ptaków jest więcej, to biel łabędzia poraża obfitością i czystością. Nie dziwi zatem, że i etymologia tej nazwy prowadzi właśnie do bieli. Jej źródło bije w dobrze … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

hanki, wojtki, marcinki…

Dziś imieninowo. Marcin, Witold, Katarzyna, Andrzej – to tylko niektórzy z listopadowych solenizantów. A przecież ptaki też czasem mają ludzkie imiona… Ksiądz wojciech powoli i z powagą przechadza się po łące z „rękoma” założonymi do tyłu. To naszego boćka (bociana … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Kurhannik – ptak zaduszny…

„Hej, sowy, puchacze, kruki…” – kto pamięta Chór ptaków z Dziadów Części II…? Za niektórymi ptakami od wieków ciągnie się sława złowieszczenia, przepowiadania śmierci. Złą wróżbą jest pojawienie się kruka, kwilenie sowy — „sowa na dachu kwili, komuś umrzeć po chwili”. Te feralne przesądy … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz

Żórawie, puhacze, kuligi…

W przedwojennym leksykonie z 1933 roku nie znajdziemy ani żurawia, ani puchacza, ani kulika, lecz jedynie rażące dziś osobliwą ortografią formy. Taką właśnie pisownię pamiętają jeszcze nasi dziadkowie. Żóraw stał się żurawiem w wyniku reformy ortograficznej z 1936 roku. Etymologicznie … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz