Sójka – zorzynek wśród ptaków

jay_mini

Niewielki zorzynek jest jaskrawo ubarwionym motylem – samce mają odblaskowo pomarańczowe plamy na przeważająco białych skrzydłach. I stąd ich świetlista nazwa.

Upierzenie sójki także lśni i błyszczy przy bliższej obserwacji. Melanż jasnych beży wzbogacają czarne akcenty i niebieskie lusterko. Polska nazwa sójki pochodzi od prasłowiańskiego rdzenia oznaczającego jasność. „Sijanie” do dziś po rosyjsku znaczy blask, światłość a „siewiernoje sijanie” to zorza polarna. Jest zatem nasza sójka zorzynkiem wśród ptaków.

W 1819 roku w „Spisie ptaków” Felix Paweł Jarocki zaproponował nazwę sójka żołędziówka – choć dziś ten epitet wydaje się zbędny, to jest bardzo trafny w kontekście jesiennych obserwacji tych ptaków. Nazwa ta jest być może po prostu kalką z łacińskiego „glandarius” oznaczającego z goła to samo – żołędziówka. Zgromadzone przez sójki zapasy żołędzi pozwolą im przetrwać zimę bez konieczności zamorskiej wędrówki, w którą jak wiemy gatunek ten wybiera się… jak sójka za morze

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz

„Awiflora Polski” – czyli rośliny jak ptaki…

ee

Niektóre rośliny i grzyby noszą nazwy zbieżne z nazwami ptaków i często nie jest to przypadkowe. Gęsiówka alpejska ma białe kwiaty i stąd jej gęsie miano (od białego upierzenia gęsi domowych). Końce liści paproci orlicy zwinięte są w kształt przypominający orle szpony. Nazwa owocu aktinidii chińskiej – kiwi – pochodzi od ptaka, który podobnie do tej pękatej jagody jest brunatny, obficie „owłosiony” i występuje w Nowej Zelandii (nazwa owocu nadana w Nowej Zelandii w latach ’60 XX w.). Inne skojarzenia zainspirowały jeszcze takie nazwy roślin jak orlik, kukułka krwista, wroniec widlasty, driakiew gołębia czy też grzybów: gąska, kurka, gołąbek.

Osobną grupą są nazwy zbieżne z nazwami ptaków przez podobne spostrzeżenia i skojarzenia. Głowienka pospolita ma główkowate kwiatostany (kaczka głowienka była niegdyś kaczką rdzawogłową), pierwiosnek lekarski zakwita wczesną wiosną (ptak pierwiosnek wcześnie przylatuje i oznajmia to swoim śpiewem), pomurnik zasiedla pęknięcia starych murów (ptak jest mieszkańcem pionowych ścian). Także porosty kamusznik i pustułka nazwano niezależnie od ptaków od miejsc ich występowania.

Czytelnik mógłby w tym miejscu zapragnąć, „załaknąć jak kania dżdżu” jeszcze jednego wyjaśnienia… Proszę bardzo. Ptak kania ma nazwę dźwiękonaśladowczą i siłą rzeczy etymologicznie różni się od nazwy grzyba, której pochodzenie w tym przypadku jest niejasne (a może nazwę tę przeniesiono z ptaka). Wiadomo natomiast z dużą dozą prawdopodobieństwa, że powiedzenie łaknąć jak kania dżdżu odnosi się do ptaka, a nie do grzyba, co mogłaby podpowiadać intuicja. Badacz języka Julian Krzyżanowski wiąże to przysłowie z podaniami ludowymi o kaniach, które z pragnienia kwiliły donośnie na zbliżający się deszcz.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Gruzińskie rzeki w meandrach etymologii

Czy uwierzycie, że aż trzy nazwy naszych ptaków mają coś wspólnego z gruzińskimi rzekami? Bażant, terekia i… przeczytajcie!

RZEKI GRUZJI - kolaż

Bażant, dawniej także fazan, swoje obco brzmiące miano wziął od rzeki Phasis (dzisiejszej Rioni) głównej rzeki zachodniej Gruzji (dawnej Kolchidy). Z tamtych rejonów te smaczne ponoć ptaki łowne trafiły do europejskich zwierzyńców, bażantarni i na dworskie stoły.

Gruzińskie pochodzenie bażantów podkreślają oba człony naukowej nazwy nadanej przez Linneusza – Phasianus colchicus – bażant kolchidzki. Do Polski słowo to przyszło prawdopodobnie z Czech równocześnie z samymi ptakami ok. XV wieku. W różnych formach nazwa ta przyjęła się niemal w całej Europie.

Rzadko u nas widywany brodziec – terekia – również bierze swoją egzotyczną nazwę od gruzińskiej rzeki. Terek (gruz. Tergi) jest drugą najdłuższą rzeką regionu, płynącą u stóp Wielkiego Kaukazu. Czyżby nad tą rzeką odkryto istnienie tych syberyjskich ptaków…?

Czy jest jeszcze trzeci ptak wśród gruzińskich rzek? Najdłuższą rzeką Gruzji jest Kura – przepływa między innymi przez Tbilisi. Jej nazwa wywodzi się od megrelskiego „rzeka” lub „woda”. Ta Kura z kurami siedzącymi na grzędzie, w kurnikach i biegającymi po podwórkach nie ma jednak nic wspólnego.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Słowik – szara eminencja

Edmund_Dulac_-_The_Nightingale_1

Słowik mimo piękna swojego śpiewu, polską nazwę zawdzięcza żółtawo-szarej barwie upierzenia. Może naszych przodków zdziwiła „pospolita powierzchowność” ptaka wobec jego zachwycających zdolności wokalnych. Ptak, który w wielu językach nosi miano „nocnego śpiewaka” (Nightingale i inne podobne), w polszczyźnie jest z nazwy najbardziej szarym ptakiem – słowikiem szarym lub rdzawym.

Słowik szary miał szansę na bardziej poetycką nazwę – bekwarek – od nazwiska renesansowego wirtuoza-lutnisty Valentina Bakfarka. W XIX wieku z taką propozycją nazwy dla tego ptasiego wirtuoza wyszedł wybitny polski przyrodnik Antoni Waga. Muzyczne miano miał wówczas ten słowik także w ciepłym jeszcze naukowym nazewnictwie Linneusza, który nazwał go Motacilla philomela – „pliszka meloman”. Bekwarek przefrunął jednak na stronice słownika wyrazów zapomnianych, co nie zmienia oczywiście faktu, że kultura i sztuka oddają od wieków hołd słowikowi jako najwybitniejszemu ptasiemu śpiewakowi. Na kartach literatury od starożytności po współczesność jest królem sceny – w mitologii greckiej, w pałacu cesarza Chin u Andersena, w poezji Staffa, Jasnorzewskiej, Tuwima, Gałczyńskiego…

„W pieśni słowika
jaka muzyka…
I nie śpię. Sobie na złość.
Jak to wysłowić,
co mówi słowik,
i jak to w ogóle nazwać?

Ja bym słowika
nazwał strumyczkiem,
który ku sercu płynie,
a śmierć po sercu pocina smyczkiem:
niech się zatraci,
niech zginie! (…)”

Władysław Broniewski, „Słowik”

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz